Color challenge

Po raz pierwszy postanowiłam wziąć udział w „wyzwaniu” w robieniu kartek.
Regularnie odwiedzam kilka blogów poświęconych ręcznie robionym kartkom, scrapbooking i szeroko pojętym „paper-crafts”. Jeden z nich to kwernerdesignblog.
Co tydzień Kristina Werner publikuje zestaw kolorów, który ma służyć jako baza do projektu kartki (Color Inspiration Challenage). Poniżej zestaw z tego tygodnia.

Największy problem miałam z dobraniem kolorów. Odcienie są dobierane na podstawie kart kolorów Stampin’ Up!. Jest to amerykańska firma i jej produkty ciężko jest nabyć w Europie, nawet w Holandii. A zamawianie w USA jest kosztowne.
Continue reading Color challenge

Kartki w technice 3D

Obiecałam kiedyś napisać/pokazać jak robię kartki. A że ostatnio pracowałam nad kilkoma, znalazł się materiał do publikacji :).
c_card.JPGTa kartka została wykonana w technice 3D (czyli trójwymiarowej). Chodzi tu o złudzenie występowania centralnego (najczęściej) fragmentu kartki w kierunku oglądającego, dzięki naklejeniu jedna na drugą kilku warstw motywu. Poszczególne warstwy są do siebie przyklejane za pomocą dwustronnej taśmy klejącej na grubszej poduszeczce (jej grubość to zazwyczaj 2-3 mm, choć może być nawet 5 mm ;).
Skąd zdobyć motywy? Przyznaję się, że korzystam z dobrodziejstw przebywania w kraju, w którym własnoręczne robienie kartek jest bardzo popularne co pociąga za sobą specjalistyczne sklepy z odpowiednim asortymentem.
Można jednak samodzielnie przygotować taki motyw – przeszukując zasoby Internetu lub domowe zbiory. Następnie wystarczy interesujący nas motyw wydrukować/skserować (zawsze w najwyższej dostępnej jakości!) 5-7 razy (ilość kopii zależy od bogactwa szczegółów i tego, jak bardzo ‘występujący’ chcemy mieć gotowy obrazek. Continue reading Kartki w technice 3D

New look

Specjalnych planów z okazji Nowego Roku nie robiłam. Ale pewne zmiany się pojawiły, pojawiają i pojawią tu i ówdzie ;).
Bliźnięta (te zodiakalne) podobno nie znoszą nudy i rutyny. Coś w tym jest. Zbyt długie stanie w miejscu oznacza dla mnie ‘cofanie się’, rezygnację z części moich umiejętności, utratę części mojej wiedzy. Każda zmiana to rozwój, parcie naprzód, nabywanie nowych kwalifikacji, poszerzanie wiedzy, a także odświeżenie spojrzenia na świat i siebie samą.
I tak było tym razem; zmieniając wygląd tej strony, a dokładniej kolorystykę, nauczyłam się jak umieszczać w CSS specjalne polecenia zrozumiałe tylko dla przeglądarki standardowej inaczej ;). Poniżej porównanie przed i po.
brown.JPG green-blue.JPG

Przedświątecznie ;)

Święta to ZAWSZE dodatkowa robota: gruntowne porządki [w moim przypadku oznacza to m.in. dokładne odkurzenie około 1,5 tysiąca książek (!)], wykonanie drobnych zadań odkładanych od ‘wieków’ na później, co by z czystym sumieniem zakończyć rok. Zresztą takie wielkie porządki bardzo temu sprzyjają; w lśniącym czystością pokoju wysuszone przyprawy i zioła powinny powędrować do pudełek i słoiczków, stos przepisów powinien zostać posegregowany i powkładany do odpowiednich segregatorów, zdjęcia w albumach powinny dostać podpisy, a storczyk w końcu powinien dostać większą doniczkę ;).
kartkaOczywiście świąteczne przygotowania obejmują również ‘zajęcia’ w kuchni. Interesujące.. ja naprawdę uwielbiam gotować i przyrządzać nowe potrawy. Właśnie – NOWE! A to oznacza, że nie pałam nadmiernym entuzjazmem do przygotowywania tradycyjnych bożonarodzeniowych specjałów. Zostawiam to mojej mamie ;). Ja w zamian przejmuję pałeczkę w kwestii codziennych posiłków. Biedacy.. za tydzień będą mieli po dziurki w nosie kuchni indonezyjskiej 😉 (zdobyłam kilka ciekawych składników i mam zamiar poeksperymentować).
Jest też ‘dziedzina’ świątecznych przygotowań, która sprawia mi ogromną radość i satysfakcję – świąteczne dekoracje oraz ręcznie wykonane kartki z życzeniami. Uhaa.. tu dopiero mogę poszaleć i popuścić wodze wyobraźni. Continue reading Przedświątecznie 😉

Wir pracy

Znowu wpadłam w wir rozmaitych obowiązków, zobowiązań i projektów do wykonania. Przyznam szczerzę, że uwielbiam takie okresy, choć zazwyczaj potrzebuje 2-3 tygodni by dopasować się do tego szaleńczego rytmu.
dz_tulipcie.JPGUstawić rozkład dnia i tygodnia tak, by znaleźć czas nie tylko na obowiązki, ale też przyjemności i odpoczynek. By mimo napiętego planu wygospodarować odrobinę wolnego czasu na „wszelki wypadek”, gdy zdarzy się coś nieprzewidzianego. By nie tylko wypełniać zobowiązania, ale również mieć chwilkę na czerpanie satysfakcji z osiągniętych wyników/efektów. By znaleźć czas dla przyjaciół i najbliższych. By móc pójść na targ i kupić takie piękne tulipany 😉 .
A to wszystko wrzucić pomiędzy: poszukiwania nowej pracy dla istoty anglojęzycznej w środowisku niderlandzkojęzycznym, opiekę nad dwójką małych dzieci, przeprowadzkę, gotowanie, opracowywanie projektów stron www i instalowanie WP, tłumaczenie polskich tekstów na angielski i angielskich na polski, moderowanie forów i.. poranne bieganie. Uff.. grunt do dobra (hmm.. perfekcyjna?) organizacja i świetna podzielność uwagi.

Ręcznie robione kartki

Pogoda ostatnio beznadziejna… jesień już idzie? No nie, tak być nie może… Ja chcę jeszcze trochę lata!
Pocieszające jest natomiast, że tak pogoda powoduje u mnie wzrost kreatywności. Zwłaszcza w zakresie ‘hand crafts’ (robótki ręczne???). Tak więc wyciągnęłam moje segregatory z kolorowymi kartonami i motywami do wycinania, odnalazłam pudło ze specjalnymi nożyczkami, klejami i taśmami samoprzylepnymi i rzuciłam się w ‘japoński’ wir. Dlaczego japoński? Hmm… bo taki miałam nastrój. A poniżej galeria kartek, które stworzyłam w ciągu ostatnich kilku dni:happy_tb:.