Pogoda i ja :)

Zabawne jak pogoda na mnie wplywa i jakie skojarzenia nasuwa.

Po kilku dniach solidnych opadow deszczu w koncu sie rozchmurzylo. Ba! nawet slonce sie pokazalo! Jednoczesnie temperatura gwaltownie spadla.
I odrazu poczulam sie jak wczesna jesienia. Przepelnilo mnie poczucie spelnionego lata (ktore wszak jeszcze sie nie skonczylo :), bogatego w najrozmaitsze dziwne i zwyczajne, zabawne i smutasne sytuacje. Koniec czegos waznego, choc trudno uchwytnego. A jednoczesnie zapowiedz czegos nowego, czegos co czai sie “na mnie”, choc jeszcze nie wiem, co to jest :).
Lubie takie dni. Daja mi poczucie dobrze spedzonego czasu, wrazenie, ze nie zmarnowalam tego, co mi ofiarowano. Z drugiej strony napelniaja nadzieja, optymizmem, przynosza blizej niesprecyzowana wizje czegos milego, co mnie wkrotce spotka.
Oby wiecej dni z taka pogoda :).

Leave a Reply

Your email address will not be published.