Bieżące lektury ;)

Wczoraj szukałam w sieci jakiejś informacji. I jak to zwykle bywa zanim dotarłam do porządnego źródła musiałam przebić się przez kilka fałszywych tropów. Wpadł mi w oko taki wpis na czyimś blogu (nie pamiętam czyim, tym bardziej, że jest to zabawa krążąca po sieci już od jakiegoś czasu).
1. Złap najbliższą książkę.
2. Otwórz ją na 123 stronie.
3. Znajdź piąte zdanie.
4. Opublikuj je na swoim blogu razem z tą instrukcją.
5. Nie szukaj najfajniejszej książki jaką można znaleźć. Użyj tej, która faktycznie leży najbliżej Ciebie.
Zazwyczaj nie biorę ‘udziału’ w tego typu grach, ani tym bardziej nie publikuję ich wyników, ale… tym razem zrobiłam wyjątek. Przede wszystkim dlatego, że zwykle mam 2-3 książki przy łóżku do czytania wieczorami plus 1-2 książki na biurku, z których korzystam w danej chwili.
A oto , co w nich znalazłam:

Zachował się gotycki, XIV-wieczny kościół św. św. Piotra i Pawła (od XVI w. ewangelicki) z wieżą, portalem i z dobudowana renesansową kaplicą.

Przewodnik. Dolny Śląsk Jan Czerwiński

Wiedział, że skoro Portugalczycy i Hiszpanie popadli w niełaskę, a personel placówki holenderskiej jest nie dość liczny, trudno o lepszy moment, aby Anglicy z Bantamu spróbowali szczęścia w Japonii.

Samuraj William Giles Milton

Dinner tonight is for an Italian coupe, their baby, and our compatriot writers.

Under the Tuscan Sun. At home in Italy Frances Mayes

Wartością atrybutu src może być ciąg testowy nazwy pliku znajdującego się na tym samym serwerze, na którym znajduje się dokument lub adres URl pliku graficznego przechowywanego na innym serwerze WWW.

HTML, XHTML i CSS. Biblia Bryan Pfaffenberger, Steve M. Schafer, Chuck White, Bill Karow
A co Ty byś znalazł w swoich ‘podręcznych’ książkach?

Do przemyślenia ;)

(…) Przed upływem tych sześciu miesięcy może się wydarzyć milion rzeczy. (…) Kwestie boskie pozostaw Bogu, karma to karma. Dziś jesteś tu i nic tego nie zmieni. (…) Popatrz na to zachodzące słońce, czyż nie jest piękne? Ono jest. A jutra nie ma. Jest tylko obecna chwila. Popatrz, proszę. Ten zachód słońca jest taki piękny i już nigdy się nie powtórzy, już nigdy w całej wieczności.

James Clavell “Shogun”

Wielka prawda w fantasy

Ostatnio namiętnie czytam Pratchetta, a konkretniej jego książki z serii „Świat dysku”. Moja najnowsza lektura to „Panowie i damy” („Lord and Ladies”). Znalazłam tam bardzo ciekawą wypowiedź babci Weatherwax:

(…) Nie wolno mówić: Gdyby to się nie stało, to tamto by się spełniło, bo przecież nie wiesz wszystkiego, co mogło się stać. Może ci się wydawać, że cos było dobre, ale to dobre może się przecież obrócić na gorsze. Nie mów „Gdybym tylko…”, bo nie wiadomo, do czego by to doprowadziło. Chodzi o to, że nigdy nie wiesz na pewno. Chwila przeminęła. Nie warto już o tym myśleć. Więc nie myśl.

A wydarzenia ostatnich tygodni skłaniały mnie do właśnie takich myśli: „Co by było gdyby..?”
Zabawne, że tak zwykła (?!) książka pozwoliła mi spojrzeć na to trochę innym okiem. Dotarło do mnie, że tego co się stało nie można już odwrócić; że to co zostało powiedziane, nie może być cofnięte… Przestałam (no prawie 😉 spędzać dwie godziny przed zaśnięciem na roztrząsaniu kwestii typu „a gdyby…”. Gdybanie ma sens, ale PRZED podjęciem decyzji, PRZED zrobieniem czegoś, PRZED powiedzeniem kilku słów. Nie po…

Książki

Może to zabrzmi banalnie, ale ja lubię czytać książki. Kiedyś połykałam jedną za drugą, by zaspokoić tkwiący we mnie głód czytania. Często to, co po prostu wpadło w ręce, po to by się nie nudzić. Jak każdy przechodziłam etapy fascynacji różnymi autorami lub tematyką. Karol May + indianie, Alfred Szklarski i jego seria o przygodach Tomka Wilmowskiego, Alexander Dumas, Jerzy Kosiński, L. Maud Motogomery, Henryk Sienkiewicz, Andrzej Sapkowski, Terry Prattchet, Aghata Christie, Tom Clancy, P. Coehlo, A. Perez – Reverte; fabularyzowane powieści historyczne („Historia żółtej ciżemki”), fabularyzowane biografie („Pasja jego życia”, „Udręka i ekstaza”, „Marie jego życia”), fantastyka (wybór sugerowany przez siostrę i szwagra 😉 – górą Sapkowski i Pratchett), przewodniki (nie tylko przydatne w podróży; czasami są to „dzieła sztuki” np. te autorstwa Andrzeja Nyki czy różnych autorów z wydawnictwa bezdroże, które czyta się jak powieść), leksykony (ale nie ogólne, tylko związane z konkretnym tematem/zagadnieniem), no i doc. szeroko rozumiana „powieść podróżnicza” („Na zachód od Alice Springs”, „U źródeł Amazonki”).
Nie mam jednego ulubionego autora, którego ceniłabym ponad wszystkich innych. No może Shakespeare mógłby do tego miana pretendować, przede wszystkim za swoja ponadczasowość : ).