Przyjaźń

Wczoraj pozegnalam przyjaciol. “Starsze” malzenstwo, ktore poznalam dzieki ogloszeniu w AH. Zaczelo sie od sprzatania,a skonczylo na prawdziwej przyjazni. No, nie skonczylo, bo oni po prostu pojechali na 5 miesieczne wakacje do Portugalii ;).
Ludzie kompletnie rozni ode mnie; z inna mentalnoscia, inna historia, kultura i jezykiem. A jednak w wielu sprawach tak bardzo bliscy i podobni, ze jestesmy w stanie porozumiewac sie bez slow :). Ludzie, ktorzy zwierzyli mi sie z wielu sekretow, o ktorych nikt inny nie wie. Zaufali mi na tyle, by sie nimi ze mna podzielic.
A dzis…. przypadkiem dowiedzialam sie od mojej siostry (ktora ta wiadomosc rowniez zdobyla pokatna droga przez mame i ciotke), ze mojemu kuzynowi urodzila sie tydzien temu coreczka. Sami rodzice – najprawdopodobniej szczesliwi 😉 – nie zdecydowali sie jakos podzielic ta wiadomoscia na szerszym forum rodzinnym. Dziadkowie (nota bene jedno z nich to moj rodzic chrzestny) tez milcza. Czy to jakis wstyd? Jakas tajemnica, ktora powinna zostac w ukryciu?
Jak to jest, ze “obcy” ludzie potrafia sie podzielic z toba wszystkim: smutkami, radoscia, fantastycznymi czy przerazajacymi wydarzeniami, a WLASNA rodzina milczy w TAKIEJ sprawie.
Eh….

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *