Ciężka praca… daje satysfakcję ;)

Bardzo pracowity weekend w Naborowie -> takiej fajnej mieścinie – właściwie wioseczce – koło Brzegu Dolnego. Moja siostra wraz z mężem remontują mieszkanie, którego szczęśliwymi posiadaczami zostali nie tak dawno temu. A że co 3 pary rąk to nie dwie, więc pojechałam do nich by troszkę pomóc.
Wow! Była to robota z gatunku: czarnych i niewdzięcznych, która jednak musi zostać wykonana. Zdzieranie z okien starych taśm ochronnych (po przetestowaniu kilku rozpuszczalników najlepszy okazał się… CIF i gąbka 😉 i skuwanie ze ścian tynku. Fantastyczne ćwiczenie na mięśnie ramion -> młotek waży jakieś 5 kg, a tynk trzeba było skuwać stojąc na drabinie z rękoma wyciągniętymi do góry. Że nie wspomnę o odpryskach i pyle… Ale zabawa było przednia, a co najważniejsze pożyteczna. A to sprawia, że łatwiej zapomnieć o efektach ubocznych. No i jeszcze widoki. To zdjęcie Śnieżki zostało wykonane z odległości około 100 km (!).

sniezka.JPG

Leave a Reply

Your email address will not be published.