« Moja kicia – ZiutekKościół Pokoju w Świdnicy »

Świdnica

Dnia: 5. October 2007 | Tags: , , ,

Od jakiegoś czasu ( a dokładniej od mojej ostatniej wizyty w Kościele Pokoju w Jaworze ) planowałam wyjazd do Świdnicy. Chciałam bowiem zobaczyć w jakim stanie znajduje się obecnie drugi z dwóch zachowanych kościołów Pokoju. I tak jakoś nie mogłam się wybrać (to niecałe 80 km od mojego miejsca zamieszkania).
Ale na początku tego tygodnia dostałam wiadomość od mojego kolegi ze studiów – Grześka Ziemiańskiego – w której ‘doniósł’ mi o swoim sukcesie w dwóch konkursach fotograficznych, z których jeden był organizowany przez Świdnicki Ośrodek Kultury. Postanowiłam więc upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu :happy_tb: .
I tak wskoczyłam wczoraj w autobus, potem w szynobus i pokonawszy 57 km w imponującym (jak na PKP) czasie 1 godz. 42 min. dotarłam do Świdnicy.
To niewielkie obecnie miasto było kiedyś stolicą Księstwa Świdnicko – Jaworskiego. W średniowieczu znane było nadto w CAŁEJ Europie, a to dzięki słynnemu piwu świdnickiemu. s_portal.JPG Nie tylko Środa Śląska, Wrocław, Kraków czy Toruń, ale również Praga, Buda (zanim powstał Budapeszt), Heidelberg czy Piza miały specjalne „Piwnice Świdnickie”, w których serwowano piwo importowane właśnie z tego miasta. Dzięki temu miasto mogło sobie ‘pozwolić’ na posiadanie własnej mennicy, budowę kościoła z najwyższą na Dolnym Śląsku wieża, potężne mury obronne, liczne warsztaty rzemieślnicze i piękne kamienice mieszczańskie. Niestety, jak praktycznie wszystkie miasta śląskie, podupadło w okresie wojny trzydziestoletniej. Nigdy już nie wróciło do poprzedniej chwały, ale… coś niecoś się zachowało.
s_wnetrze_k.JPGZaczęłam od kościoła św. Stanisława i św. Wacława, którego ‘cechą charakterystyczną’ jest fakt, iż kiedykolwiek bym tam nie była ZAWSZE jest zamknięty. Ale tym razem miałam szczęście – była msza, więc doczekałam do końca (w między czasie utrwalając na kliszy portal), po czym ruszyłam eksplorować wnętrze. Kościół jest w całkiem niezłym stanie, jako że z okazji Tysiąclecia Chrztu Polski został gruntownie odrestaurowany. Niestety nie udało mi się go dokładnie obejrzeć, bo… po kilku minutach usłyszałam zgrzyt klucza w zamku! Wróciłam więc szybko do wejścia i okazało się, że ksiądz właśnie kościół zamyka! A jak zobaczył w moim ręku aparat fotograficzny.. dopiero się zaczęło :mad_tb: . Jakim prawem fotografuję kościół? Czy w muzeum też robię zdjęcia? Odpowiedziałam, że i owszem. A czy bez pozwolenia (czyt. bez opłaty)? Nie, zawsze pytam (czyt. płacę, jeśli taki jest wymóg, a dotyczy on prawie wyłącznie polskich muzeów). No, więc następnym razem proszę zapytać (czyt. zapłacić). Hmm… Tak myślę sobie, że tego następnego razu dłuuuugo nie będzie.. Nie lubię, gdy ktoś tak pogrywa. Niegdzie nie ma bowiem informacji o odpłatności za zwiedzanie/fotografowanie kościoła (zresztą na taki pomysł mogli wpaść tylko polscy księża; nawet ci urzędujący na Wawelu). Jeśli więc ktoś chce obejrzeć wnętrza, to zapraszam na prywatną stronę bazyliki.
Sporo czasu spędziłam w Muzeum Dawnego Kupiectwa. Fantastycznie zaaranżowane ekspozycje

kas sklepowych, etykiet, pieniędzy, wag, odważników, miar długości i objętości oraz aranżacjach – dawnej karczmy, apteki, sklepu, domu wagi, urzędu miar i kramów bogatych kupców. W pięknej gotyckiej Sali Rajców ratusza przygotowano ekspozycję poświęconą historii miasta z makietą siedemnastowiecznej Świdnicy.

nie pozwalają się nudzić. Eksponatów jest sporo, ale nie przytłaczają one zwiedzającego, a serwowane informacje są rzeczowe i nie zasypują listą dat czy nazwisk, których i tak nikt by nie zapamiętał. Oglądając tą ekspozycję doszłam do wniosku, że jest możliwe wyrwanie się z nadal obowiązujących w Polsce standardów i stworzenie wystawy, która nie tylko pokaże i nauczy, ale też autentycznie zainteresuje.
Dużo czasu poświęciłam na obejrzenie kamienic w rynku. Choć większość z nich została przebudowana na przełomie XIX i XX w. to zachowało się sporo barokowych fasad oraz gotyckich i renesansowych detali architektonicznych. Zresztą, co tam będę mówić, sami zobaczcie:

A o Kościele Pokoju napiszę kolejnym razem. Musze się pilnować, by Was nie zanudzić :smile_tb: .

2 komentarzy



2 komentarzy do “Świdnica”

  1. Gregs 23 February 2008, o godz. 16:19

    Bardzo fajny opis Świdnicy :) Tylko trzeba było coś napomknąć o współczesnym boomie inwestycyjnym w mieście :) Pozdrawiam najlepszego życzę :)

  2. Kasia 24 February 2008, o godz. 21:22

    Dziekuję :). Niestety zupełnie nie orientuje się w tej kwestii, a nie lubię pisać o czymś, o czym nie mam pojęcia. Jeśli jednak chciałbyś coś dopisać – daj mi proszę znać; mogę dodać Twoje informacje do tego wpisu.

Trackback URI | RSS komentarzy

Dodaj swój komentarz

Możesz używać takie znaczniki XHTML jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>