Prawie, prawie

Już blisko.
Dużo bliżej niż na tym zdjęciu (no cóż, nie ma mnie pod ręką, więc nie ma komu dokumentować na bieżąco zmiany na kliszy/matrycy).

Małe nóżki są już za długie by je rozprostować. Rączki już gotowe by chwytać, buzia ukształtowana by przyssać się do źródła pokarmu, oczka rozwinięte, by podziwiać świat zewnętrzny (z tym to się chyba trochę zagalopowałam, przez pierwsze 2 tygodnie i tak są praktycznie zamknięte ;-).
Jeszcze tylko kilka tygodni..

2 thoughts on “Prawie, prawie”

Leave a Reply

Your email address will not be published.