Podsumowanie

Uuuaaah…. Pracuję ciężko 😉 ostatnimi czasy. Na dodatek głównie na siedząco, przed ekranem komputera i daje mi się to w znaki. W kościach mi strzela ;). Dobrze, że basen mam w odległości zaledwie 15-minutowego marszu żwawym krokiem i że te dwa razy na tydzień tam łażę. I powiedziałam NIE komunikacji miejskiej. Albo własne stopy albo rower. Nawet gdy leje; tak jak to było dzisiaj.
Ale wracając do moich zajątek. W końcu uporządkowałam 54 negatywy (36- i 24-klatkowe), powkładałam do albumów ok. 1800 (!) zdjęć, obejrzałam i posegregowałam jakieś 2000 zdjęć z cyfrówki, powklejałam do albumu „pamiątki” z moich ubiegłorocznych podróży, krytycznie (nawet bardzo krytycznie) przejrzałam zawartość 4 segregatorów z wycinkami i ciekawostkami, włożyłam w ramki 16 fotek, stworzyłam 5 wirtualnych galerii.
Jeej.. dopiero teraz widzę, ile tego było ;).

Leave a Reply

Your email address will not be published.