« HagaGóry Wałbrzyskie »

Atrakcje Hagi

Dnia: 17. October 2007 | Tags: ,

Mam nadzieję, że czujecie już odrobinę klimat Hagi. Ale to, o czym pisałam poprzednio to nie wszystko. Ponieważ Haga leży nad Morzem Północnym posiada oczywiście plaże. I to jakie!
h2_plaza.JPGDwie najważniejsze to Kijkduin w zachodniej części miasta i Scheveningen we wschodniej. Ta ostatnia jeszcze sto lat temu była wioską rybacką, ale szybko przekształciła się w dość ekskluzywny, a z całą pewnością modny, kurort wczasowy. Jej dwie główne osie to ciągnące się wzdłuż plaż bulwary i górujący nad nimi Kurhaus oraz wybiegające dość daleko w morze zadaszone molo z restauracją, kasynem i wieżą do skoków bungee. To taki odpowiednik naszego Sopotu, choć podejrzewam, że dzieje się tu znacznie więcej. Mnóstwo całorocznych knajp i klubów (co bym dała by pobawić się znowu w Crazy Pianos..), a w sezonie drugie tyle (tzw. beachpavillons) rozsiada się na plaży, wzdłuż bulwaru. Ileż pieniędzy ja tam przepił.. przepuściłam :drunk_tb: . Poza tym co roku organizowane są tu m.in. Illuminada – wyjątkowy pokaz światła i dźwięku na wodzie, Vlaggetjesdag – festiwal w stylu ‘staro- holenderskim’ organizowany w dniu, w którym po raz pierwszy w roku kutry wracają z połowów śledzi, Sand Sculptures Festival – niesamowite zawody rzeźb z piasku; co roku zmienia się motyw przewodni, np. 2006 był to Mozart, Internationaal Vuurwerkfestival – czyli festiwal sztucznych ogni: trzy dni (a właściwie wieczory) wypełnione niesamowitymi spektaklami czy Vliegerfeest – pokaz latawców; ale jakich latawców! Nie ma szans na nudę. A jeśli ktoś ma ochotę na ciszę – również znajdzie swój kawałek piasku ;). Wystarczy przejechać rowerem niecałe 10 minut na wschód od Scheveningen, by znaleźć się na plaży, gdzie jedynym hałasem będą okrzyki zagrzewających się nawzajem do gry siatkarzy (średnia wieku 50-55 lat, w 9 przypadkach na 10 nudyści ;).

Atrakcjami Scheveningen są również oceanarium Sea Life i muzeum na świeżym powietrzu, Sprookjes Beelden-aan-Zee. To pierwsze zwane jest oceanarium trochę na wyrost. Jest stosunkowo niewielkie i wygląda blado w porównaniu z oceanarium w Blijdorp w Rotterdamie. NIE polecam ;). Natomiast koniecznie trzeba obejrzeć drugi obiekt – ogród rzeźb. Ich autorem jest Nowojorczyk Tom Otterness. Samych figur ( a raczej grup) jest 23, a przedstawiają postaci z bajek i z podań holenderskich. Są przeurocze i niesamowicie fotogeniczne (kilka można obejrzeć w mojej galerii). Na zachód od muzeum znajduje się port. Nie jest to już port z olbrzymia flota rybacką, jak przed kilkudziesięciu laty, ale nadal wypływają stąd trawlery a latem dodatkowo organizowane są wyprawy na Morze Północne.
Ale Haga to nie tylko morze. Inną nietypową atrakcją jest Haagse Mart, podobno największy targ w Europie, a z całą pewnością w Holandii. Nie jestem pewna czy słowo atrakcja tu pasuje, ponieważ kojarzy mi się ono z obiektem o celach rozrywkowych. A Hagse Mart jak najbardziej pełni funkcje użytkowe, jako miejsce zakupów dla wielu mieszkańców Hagi. Zasadniczo sprzedaje się tam jedzenie i ubrania. h2_targ.JPGHolenderskie sery – każdy można spróbować przed zakupem, pieczywo (przepyszne krentenbollen – bułeczki z rodzynkami i suikerbrood – chleb z cukrem), ryby i owoce morza, których nazw po prostu nie znam, oliwki (kilkanaście rodzajów) i feta od greckich imigrantów, przyprawy od wyboru do koloru, kwiaty (najczęściej chyba kupowany produkt), owoce, warzywa i … ziemniaki (główne warzywo tego kraju) w kilkunastu rodzajach.
[Mała dygresja. To były moje pierwsze zakupy na tym targu i na liście miałam m.in. ziemniaki. Poprosiłam więc sprzedawcę o 2 kg. Zostałam zasypana pytaniami: w jaki sposób będę te ziemniaki przyrządzać (gotowane czy pieczone, w skórce czy bez), jak je będę serwować (w całości, pokrojone, w postaci puree) i do jakiej konkretnie potrawy mam je zamiar użyć. Zgłupiałam :help_tb: . Ale następnym razem byłam już lepiej przygotowana: 1 kg ziemniaków do stampot, 1,5 kg ziemniaków do zapieczenia w całości w piekarniku i kilka słodkich ziemniaków.]
Cały targ opleciony jest siecią malutkich knajpek, w których można coś przekąsić, czy wypić „bakje koffie” (tak w Hadze mówi się na filiżankę kawy). Zakupy tutaj o prawdziwa przygoda i rozrywka jednocześnie.
Ale Haga oferuje również bardziej kulturalno – artystyczne atrakcje. Mam na myśli muzea, które dla mnie same w sobie mogą być celem wyprawy. Ale o tym w następnym poście, bo znowu się rozpisałam ;).

Pozostałe posty z serii "Haga"

2 komentarzy



2 komentarzy do “Atrakcje Hagi”

  1. Janusz Kolasinski 11 April 2010, o godz. 12:30

    Janusz Kolasinski…

    Czy możesz udzielić mi więcej informacji na temat tego artykułu?…

  2. Kamil 30 April 2012, o godz. 14:57

    Witam.Byłem tam latem. Bardzo ładna plaża ,molo i czysta ciepła woda.Poleca soki na bungy!!!

Trackback URI | RSS komentarzy

Dodaj swój komentarz

Możesz używać takie znaczniki XHTML jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>