« Zadowolonym być na co dzieńIndonezyjska duszona wołowina »

Muzea Hagi

Dnia: 27. October 2007 | Tags: ,

Tak, tak. Muzea :happy_tb: . Niezaprzeczalnym faktem jest, że mam słabość do muzeów i jeśli tylko czas i finanse pozwalają, to nie odpuszczę. Żadnemu. No prawie żadnemu ;).
Holenderskie muzea to w ogóle odrębny ‘gatunek’, jakże nie podobny do polskich instytucji. Ale o tym napiszę innym razem, bo teraz chciałabym przedstawić, gdzie warto zajrzeć w czasie pobytu w Hadze.
h3_vermeer.JPGNajważniejsze muzeum to Mauritshuis. Znajduje się w stosunkowo niewielkim pałacyku położonym tuż przy Binnenhof. Można by go nawet przegapić, gdyby nie wielkie ‘proporce’ na fasadzie informujące zazwyczaj o aktualnej wystawie czasowej. A to jedna z najlepszych w Europie galerii malarstwa flamandzkiego i holenderskiego z okresu od XV do XVIII wieku. W skład kolekcji wchodzi około 800 obrazów i 50 miniatur takich artystów jak Hans Memling, Jan Brueghel starszy, Peter Paul Rubens, Carel Fabritius, Rembrandt (m.in. „Lekcja anatomii doktora Tulpa”), Jan Steen czy Johannes Vermeer. Co DOKŁADNIE można zobaczyć dowiecie się ze strony muzeum (dostępna również w wersji anglojęzycznej). Ja zaś wymienię tych kilka obrazów, przy których zatrzymywałam się podczas każdej mojej wizyty (a bywałam tam średnio raz na dwa miesiące).

  • Johannes Vermeer „Dziewczyna z perłowym kolczykiem” i niezwykle intrygującym spojrzeniem; nie da się jednoznacznie powiedzieć czy właśnie odwraca głowę w stronę widza czy też od widza oraz „Widok Delft” odrobinę rozmijający się z rzeczywistością, ale z impresjonistycznym (!) podejściem do światła i koloru
  • Jan Davidsz de Heem „Wazon z kwiatami” tak dokładny i prawdziwy, że gdyby nie fakt, iż przedstawione kwiaty nie kwitną w tym samym czasie, to mielibyśmy wrażenie, że patrzymy na realny bukiet
  • Frans van Mieris starszy „Scena w burdelu” trochę wulgarna, niewątpliwie dosadna z wieloma drobnymi elementami utwierdzającymi nas w przekonaniu, że jesteśmy w burdelu ;)

h3_vermeer1.JPGTo właśnie zachwyca mnie najbardziej w holenderskim i flamandzkim malarstwie rodzajowym i obyczajowym – mnogość ukrytych znaczeń i przesłań, jakie można odczytać z obrazu. Dzięki świetnym przewodnikom zaczęłam zwracać na to większą uwagę i po kilku takich wyprawach byłam już w stanie ‘wyłapać’ (przynajmniej w stopniu podstawowym, nie wgłębiając się w drobne niuanse zauważalne tylko dla specjalistów) prawdziwe znaczenie danej sceny poprzez zidentyfikowanie na obrazie drobnych przedmiotów odzwierciedlających konkretne myśli/idee.
Kolejny wart odwiedzenia obiekt to Panorama Mesdag. Właściwie to muzeum jednego obrazu – olbrzymiej panoramy przedstawiającej wydmy, morze i wioskę Scheveningen (coś jak nasza „Panorama Racławicka”). Efekt iluzji podkreślają specjalne dekoracje rozciągające się pomiędzy platforma widokową a malowidłem, tak że mamy wrażenie iż nagle przenieśliśmy się do XIX wiecznej wioski rybackiej. Oprócz panoramy w muzeum można obejrzeć inne obrazy jej twórcy Hendrika Willema Mesdaga i malarzy z tzw. Szkoły Haskiej.
Z ciekawością odwiedziłam też Museum Gevangenpoort (czyli Muzeum Bramy Więziennej) mieszczące się w dawnym budynku fortyfikacji miejskich, który do XIX w. służył jako więzienie. Zgromadzone tam narzędzia tortur są jak najbardziej oryginalne i w całkiem niezłym stanie technicznym (o czym świadczy m.in. fakt, że wszelakie tasaki, topory itp. mają nakładki z tworzywa sztucznego na ostrzu, co by zbyt ciekawscy nie pocięli sobie paluchów ;). Sam obiekt wsławił się w historii Holandii jako miejsce przetrzymywania braci Corneliusa i Johanna de Witte, którzy zostali stamtąd wyciągnięci (dosłownie) przez rozwścieczony tłum i zlinczowani: rozstrzelano ich, następnie ścięto i poćwiartowano. Wielbicieli osobliwości zapraszam do Muzeum Historii Hagi, gdzie można obejrzeć m.in. zachowany jakimś cudem język jednego z braci i palec ręki drugiego (nie pamiętam teraz, co należało do kogo ;).
Oczywiście to nie wyczerpuje oferty muzealnej Hagi, ale .. nie chcę przynudzać. Zaintersowanych odsyłam do oficjalnej strony Hagi, która ma całkiem niezłe informacje na ten temat (niestety (?) moja ulubiona strona jest po niderlandzku, więc nie widzę większego sensu by ją tu prezentować :tongue_tb: ).
Jest jeszcze jeden obiekt, chyba najpopularniejszy pośród odwiedzających Hagę i nie jest to muzeum. Ale o nim napiszę następnym razem.

Pozostałe posty z serii "Haga"

1 komentarz



Jeden komentarz do “Muzea Hagi”

  1. Kolekcja van Otterloo » Poznawanie Nietoperzki 25 February 2011, o godz. 7:46

    […] moje słabości do muzeów, zwłaszcza holenderskich wspominałam już tutaj i tutaj. Jak można się domyślić wystawy czasowe nie ustępują tym stałym ani trochę, a […]

Trackback URI | RSS komentarzy

Dodaj swój komentarz

Możesz używać takie znaczniki XHTML jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>