Pyszczek i Plamek

Moja siostra i szwagier ‘w końcu’ przygarnęli kotki. Do nowego mieszkania wprowadzili się jakieś dwa tygodnie temu i już nie mogli się doczekać, aż w mieszkaniu będzie się rozlegał tupot małych nóżek… tfu… małych łapek 🙂 .
plamek.JPGKociaki znaleźli za pośrednictwem wrocławskiego TOZ-u. Jedna z wolontariuszek zajmowała się dziką kotka i jej czteroma maleństwami. Zdecydowali się na dwa kociaki, bo w ciągu tygodnia sporo pracują i nie chcieli, by jedno maleństwo tak długo siedziała samo w domu. Poza tym, co dwa koty to nie jeden.
I tak w ubiegły piątek pojawiły się Pyszczek i … kotek, który zaraz następnego dnia został Plamkiem : ). Dwa kocurki – rodzeni bracia – a charakterki zupełnie inne. pyszczek.JPGNa dotyk ręki reagują całkowicie inaczej: Pyszczek od razy włącza mruczando a Plamek zaczyna syczeć. Na razie płochliwe, ale młode są jeszcze i musza się przyzwyczaić do ludzi.
Już dały popalić, bo uaktywniają się późnym wieczorem i szaleją cała noc. Wyobraźcie sobie dwa rozbrykane kociaki, w wielkim mieszkaniu z kafelkami i panelami na podłogach (żadnych dywanów), z dwoma prawie pustymi pokojami i jednym umeblowanym. Dodajcie do tego piłeczkę ping-pongową i myszkę. Brak snu gwarantowany. Ale są takie urocze, że wszystko można im wybaczyć 😀 .

pp.JPG

Leave a Reply

Your email address will not be published.