« Ludzie są sympatyczni :)Wir pracy »

Peryferia Hagi

Dnia: 30. November 2007 | Tags: ,

Miałam mały orzech do zgryzienia przymierzając się do napisania tego posta. Jest to bowiem setny wpis, czyli taki mały jubileusz ;). Po namyśle doszłam jednak do wniosku, że nie bardzo widzę sens w tworzeniu jakiegoś podsumowania, wysuwaniu wniosków z przeszłości odnośnie przyszłości. W końcu cała ta strona ma po prostu (?) prezentować moje zainteresowania, pasje, to co mnie ‘kręci’ i rusza. Tak więc ten wpis będzie li tylko i wyłącznie kolejną odsłoną ;). A jednocześnie ostatnim z cyklu ‘Haga’.
Właściwie to nie Haga dokładnie, ale jej najbliższe okolice: Voorburg, Leidschendam, wydmy. Pierwsze dwa graniczą z Hagą od południa i wspólnie tworzą gminę, natomiast wydmy rozciągają się na południowym-zachodzie i północnym-wschodzie, przy czym ten drugi obszar jest znacznie rozleglejszy.
ph_wiatraki.JPGO Voorburgu można powiedzieć, że jest bardzo starożytny, jako że już w II w. n.e. istniała na tym terenie rzymska osada. W XVII w. mieszkał tu w posiadłości Hofwijck pisarz i poeta Constantijn Huygens oraz jego syn Christiaan Huygens – znany astronom i matematyk. Sam dom zachował się po dziś dzień, choć większość posiadłości została zajęta przez… holenderskie koleje :). A szkoda bo cały ten teren został bardzo szczegółowo i przemyślnie zaprojektowany, by odzwierciedlać idee humanizmu, czyli wyższości ludzkiego rozumu. Przez jakiś czas mieszkał tu również Spinoza (tak, TEN Spinoza). Cała zabudowa Voorburga to zazwyczaj dwupiętrowe domki, w centralnej części dosyć stare (około 100-letnie), raczej niewielkie i przeurocze :).
Z kolei w Leidschendam przeważa nowa zabudowa, jest całkiem sporo bardzo wysokich budynków, jednakże wzdłuż Vliet (kanał żeglugowy łączący Leiden z Rotterdamem) zachowało się całkiem sporo niewielkich domostw z początku XX w. Brzegi Vliet spina szereg zwodzonych mostów, których funkcjonowanie można podziwiać nawet kilkanaście razy (!) w ciągu dnia. Na peryferiach tego miasta znajdują się tereny rolnicze – olbrzymie poldery (brzmi dumnie, ale wygląda jak zwykłe pole uprawne/pastwisko ;), a na krawędzi jednego z nich zespół trzech wiatraków. Są to wiatraki mieszkalne, nie można więc ich zobaczyć wewnątrz, i do dziś pełnią swą funkcję odpompowując wodę z polderu do kanału.
ph_wydmy.JPGWydmy rozciągające się wzdłuż wybrzeża Morza Północnego to kolejne niesamowite miejsce. Ich podłoże jest piaszczyste, jednakże porasta je całkiem bogata flora. Choć przeważają zarośla i łąki, to ‘odkryłam’ tam też kilka ubogich (ale jednak!) niewielkich obszarów zalesionych. W każdym bądź razie cały teren jest pokryty siecią niezliczonych ścieżek rowerowych, do jazdy konnej i dla psów. Często można tu spotkać również para- i motolotniarzy a nawet baloniarzy (hmm… czy to jest właściwy termin?). A wszystko w zasięgu 5 minut (dosłownie!) jazdy rowerem z Hagi (a dokładniej z Scheveningen lub Kijkduin). Czegóż więcej potrzeba?

Pozostałe posty z serii "Haga"

1 komentarz



Jeden komentarz do “Peryferia Hagi”

  1. grazyna 8 November 2008, o godz. 17:40

    super osóbka z ciebie

Trackback URI | RSS komentarzy

Dodaj swój komentarz

Możesz używać takie znaczniki XHTML jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>