Pałac w Brauchitschdorf
Piękny dzień wczoraj był. Pierwszy prawdziwie wiosenny: ze słońcem, cieplutkim wietrzykiem i niebem w tym niesamowitym kolorze, który po prostu zmusza do wyjścia na zewnątrz. Wzięłam więc rower i pojechałam na małe fotograficzne safari do Chróstnika.
Jest tam pałac, a właściwie jego ruiny, który wybudowano w latach 1723 – 1728. Nie był pewnie arcydziełem architektury, ale na pewno przyjemny dla oka i nie budzący obrzydzenia u estety. Ale czasy się zmieniły.
Po drugiej wojnie światowej tereny te przeszły z rąk niemieckich w polskie. Przesiedlono tu ludzi zza Buga. I choć jeszcze w początkach lat 70-tych był w świetnym stanie, to dziś wygląda jak obiekt przeznaczony do wyburzenia. I nie dlatego, że przyroda się upomina o swoje… Większość dewastacji wygląda na dokonane w ostatnich kilkunastu latach. Nawet w czasie mojej tam bytności pojawiła się grupka młodzieży z pobliskiego technikum, która „popisywała się”? rozbijaniem cegieł i fragmentów murów…
Strasznie mi przykro, że miejsce to praktycznie nie ma szans na ratunek. Przykro, że za taki stan odpowiadają tylko i wyłącznie ludzie pozbawieni poczucia szacunku, prymitywni…
Pałac spłonął pod koniec lat 70-tych ( XX wieku). Planowana jest jego odbudowa na co bardzo liczę bo uwielbiam to miejsce. Zbieram wszelkie zdjęcia i materiały na temat Pałacu. Pozdrawiam
Ja też uwielbiam to miejsce, ale trudno mi uwierzyc w plany odbudowy. Praktycznie zostały tylko ściany zewnętrzne..
. Byłabym wdzięczna za wskazówki.
Czy znasz jakies polskojęzyczne źródła informacji na temat tego pałacu? Bo oprócz tych na stronie hydralu wszystkie są w języku niemieckim, a moja znajmość niemieckiego jest dosyć marna
Witam. Pałac był arcydziełem architektury. Niestety trudno w to dziś uwierzyć gdyż pamięć o tym miejscu jakoś się rozmyła. Proponuję jednak obejrzeć stare fotografie na stronie
http://www.glogow.pl/okolice/podstrony/lubinski/chrostnik.htm
Łza w oku się kręci że tak piękne wnętrza poszły na rozszabrunek…
Pozdrawiam