« Inni mają ważniejsze problemy…Podejmowanie decyzji »

Mniam, mniam …

Dnia: 23. October 2006 | Tags:

Ostatnio zaczelam sie wglebiac w tajniki kuchni indonezjskiej. Kuchni, o ktorej jak dotad wiedzialam, ze opiera sie na ryzu, a jednym z popularniejszych dan jest sate. Zreszta zazwyczaj jest to kurczak, mimo iz w oryginale podstawa jest wieprzowina…. No i oczywiscie wszystkie te dziwne przyprawy.

A zaczelo sie od tego, ze znajoma indonezyjka, ktora od lat prowadzi kursy gotowania, zaprosila mnie do wziecia udzialu w takowym. Dlaczego nie? Gotowac lubie, ekserymentowac z jedzieniem tym bardziej.

Pierwszy przepis AJAM RUDJAK czyli kurczak w sosie kokosowym (tak uproszczajac ;) i …. prawie 20 skladnikow! O ¾ z nich w zyciu nie slyszalam! Ale… niech zyje internet! Choc smieci tam duzo, to w koncu odkrylam kilka wartosciowych stron i … stala sie jasnosc :D. Wiem juz co jest co, jak wyglada, do czego sie uzywa. I tylko nazwy nadal pozostaja tajemnica. Dostepne w jezyku angielskim, niderlandzkim, indonezyjskiem i lacinie. Ale polski??? Zapomnijcie! Zreszta i tak takich rzeczy sie u nas nie spotyka, wiec po co polska nazwa?:)

Ale kolo zaczelo sie krecic i sprawia mi to strasznie duzo satysfakcji. Nawet jesli efekty nie do konca sa dokladnie takie jakie powinny byc ;). No bo skad mam niby wiedziec, ze cebuli nie powinno sie kroic w kostke? Albo, ze dobrze usmazona cebula to taka, ktora jest na granicy spalenia? Albo, ze dodajac poszczegolne skladniki trzeba przyjrzec sie procentowej zawartosci soli, by nie przesolic? (produkty roznych firm roznia sie jej zawartoscia). Ale powolutku, powolutku posuwam sie naprzod. I moze kiedys przygotuje nawet prawdziwy RIJSTTAFEL.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy :)



Trackback URI | RSS komentarzy

Dodaj swój komentarz

Możesz używać takie znaczniki XHTML jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>