« Kraków 2007 a 2004, cz.1Kurczak smażony wg jednego z indonezyjskich przepisów ;) »

Kraków 2007 a 2004, cz.2

Dnia: 16. September 2007 | Tags: , ,

Ciąg dalszy mojej wizyty w stołecznym mieście Krakowie…
Po Wawelu przyszła kolej na Kazimierz. Hmm… nie jestem pewna czy swego rodzaju „moda” na tą dzielnicę dobrze jej robi. Faktem jest, że wiele budynków, które chyliły się ku upadkowi, zyskało nowy wygląd, ale też nową funkcję… Roi się tu na przykład od hoteli. Poza tym wydaje mi się, że wszystkie małe lokaliki zostały przerobione albo na knajpki albo na galerie. Serio! Wystarczy przejść się od ul. Krakowskiej wzdłuż Meiselsa, wokół pl. Nowego, a następnie wzdłuż Estery i św. Józefa wrócić do Krakowskiej. Uah… Na dodatek w mojej ulubionej galerii z żywymi kotami na Józefa nie było kotów :sad_tb: .
Interesujące, iż te nowe inwestycje są najczęściej stylizowane na stare, o wiekowych tradycjach, jednakże nie zawsze z sukcesem. Mówcie co chcecie, ale ja wolę ten dawniejszy Kazimierz: trochę zaniedbany, ale dzięki temu niesamowicie sympatyczny i uroczy (chyba jestem beznadziejnie sentymentalna).
Stare Miasto – i znowu niespodzianki. W końcu zakończono remont kamienicy bp. Ciołka na Kanoniczej, aczkolwiek muzeum nie otworzyło jeszcze swoich bram dla zwiedzających.
Ale największa chyba niespodzianka czekała mnie na pl. Wszystkich Świętych. Pojawił się tam bowiem nowy budynek – Pawilon „Wyspiański 2000”. Autorem pomysłu samego budynku z wprawionymi w fasadę trzema niezrealizowanymi przez Wyspiańskiego witrażami (Henryk Pobożny, Kazimierz Wielki i św. Stanisław) był Andrzej Wajda. Jednakże realizacja zajęła prawie 10 lat. Projekt pawilonu opracował Krzysztof Ingarden (tak, tak; ten sam, który współprojektował „Mangghę”). Bardzo spodobał mi się wygląd fasady od strony placu. Trudno jest bowiem pogodzić ‘nową’ architekturę z historyczną zabudową tak, by wszystkie elementy pasowały do siebie. plytka.JPGCałość pokryta jest ceglanymi płytkami z wytłoczonym motywem liścia kasztanowca. Płytki ‘nadziane’ są na metalowe pręty, tak, że można zmieniać ich położenie tym samym zwiększając/zmniejszając ilość światła wpadającego do wnętrza. Choć słyszałam, że przechodnie mają zapędy, by ręcznie przesuwać płytki i w efekcie cały system nie funkcjonuje najlepiej :wink_tb: . Uporządkowano też skwerek między pawilonem a przystankiem tramwajowym; po środku ustawiono metalową makietę układu przestrzennego tej okolicy w okresie, gdy stał tu jeszcze kościół Wszystkich Świętych. Z podpisem w języku Braile’a!!!! (między innymi) Również pomnik prezydenta Zyblikiewicza na tym zyskał – nareszcie jest nie tylko widoczny, ale i dostępny bez narażania się na potrącenie samochodem.
[o Rynku nie będę wspominać, bo wszyscy widzieli w TV, co się tam zmieniło]
Przebudowano też Mały Rynek – zlikwidowano istniejący tam parking i położono nową nawierzchnię. Sam plac jest pusty – żadnych ławeczek; kompletnie nic. Pierwotnie miał tam stanąć pomnik Bolesława Wstydliwego, ale podobno nie starczyło pieniędzy :huh_tb: , więc z boku wmurowano kopię jego płyty nagrobnej z kościoła Franciszkanów zaprojektowanej niegdyś przez Matejkę. A tuż przy niej fontanna w formie schodów – woda spływa sobie ze stopni… Muszę przyznać, że te wygląda to co najmniej dziwnie… Zupełnie tu nie pasuje. Ale może ja się nie znam na nowoczesnych koncepcjach zagospodarowania przestrzennego średniowiecznego krajobrazu miejskiego.
Doszła również nowa ‘atrakcja’ w obrębie dawnych murów obronnych. Niegdyś dostępny dla zwiedzających był tylko Barbakan. Teraz można również zobaczyć wnętrze baszty Pasamoników, kaplicę Czartoryskich na piętrze bramy Floriańskiej oraz zrekonstruowane po drugiej wojnie światowej ganki dla straży biegnące wzdłuż murów od baszty Pasamoników po basztę Stolarską. Umieszczono tam serię plansz przestawiających cyfrowa rekonstrukcję murów obronnych Krakowa z połowy XVII wieku. Fantastyczna sprawa! W końcu mogłam zobaczyć coś, o czym tyle się uczyłam. Ale kolejne kuriozum! By móc fotografować w obrębie Barbakanu i murów obronnych trzeba uiścić opłatę w wysokości 10 zł… To już przegięcie. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć opłaty za fotografowanie w muzeach, tak typowe dla Polski [ całe szczęście że żadne muzeum w Holandii, Belgii a nawet Francji nie ma takich śmiesznych pomysłów :tongue_tb: ], ale obiekty wolno stojące??? Jeszcze chwila i „centusie” będą żądały opłaty za robienie zdjęć na wzgórzu Wawelskim… Dobrze więc udawać czasem obcokrajowca; hihihi…
Jednakże największe zmiany zaszły w okolicach Dworca Głównego (o Rondzie Mogilskim nie będę pisać, bo projekt nie jest jeszcze ukończony). Powstał nowy dworzec autobusowy (podobno już w momencie oddania do użytku okazało się, że jego rozmiary są zbyt małe w stosunku do istniejącego zapotrzebowania), wkomponowany w dwupoziomową arterię komunikacyjną (a właściwie trzypoziomową, wliczając nieuruchomiony jeszcze podziemny odcinek linii tramwajowej). Dawny plac Kolejowy został przebudowany na śliczny skwerek a tuż obok wyrosło gmaszysko Galerii Kraków – świetny pomysł uwzględniający typowe dla PKP nieskomunikowane połączenia i wynikającą z tego konieczność zabicia czasu. Mnóstwo sklepów, sklepików, restauracji, knajpek itp. Mają na ten przykład sklepik sieci Kuchnie Świata, gdzie udało mi się nabyć sereh i suszone papryczki piri :smile_tb: . Ale tym co mnie najbardziej zachwyciło była nowa linia tramwajowa biegnąca od Lubicz wzdłuż ul. Pawiej i dalej Prądnickiej na Krowodrza Górka. Suuuper!
Zresztą sami popatrzcie:


Suma sumarum – duuużo się zmieniło; rzeczy wielkie na plus, ale mniejsze zdecydowanie na minus.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy :)



Trackback URI | RSS komentarzy

Dodaj swój komentarz

Możesz używać takie znaczniki XHTML jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>