« Who is Alice?Prawie, prawie »

Konkurencja na horyzoncie

Dnia: 6. May 2009 | Tags: , ,

Po cichutku, nie trąbiąc na prawo i lewo, zaczęła rosnąć konkurencja. Przez pierwsze kilka miesięcy było spokojnie. Później pojawiła się w domu ekscytacja i podniecenie, z którego Plamek i Pyszczek nic właściwie sobie nie robili. Pyszczek oburzył się tylko, gdy leżąc na jej brzuchu dostał czyjąś nogą w żebro. Najdziwniejsze było, że nogi sprawcy nie tylko nie złapał, ale nawet jej nie widział! Plamek nadal pakował się na kolana, nie zauważając (albo przynajmniej udając, że nie widzi) zmniejszającej się przestrzeni.
konkurencja rosnieTrochę zaskoczył ich fakt, że teraz nie tylko oni pojawiają się na zdjęciach. Ktoś zaczął używać samowyzwalacza, by dokumentować zmieniające się kształty.
Dopiero, gdy w domu zaczęły pojawiać się nowe meble i przedmioty coś ich ruszyło. I nie był to niepokój. To było zainteresowanie, z którego wyrosło nieograniczone uwielbienie.
Na pierwszy ogień poszło łóżeczko. Z miękkim materacem, perfekcyjnie ustawione w słonecznej plamie. Na podwyższeniu, tak że nie grozi nadepnięcie/potrącenie przez jakiegoś nieuważnego człowieka. Raj na ziemi, z którego trudno będzie im zrezygnować (właściwie, to nie wiadomo czy w ogóle z tego zrezygnują – czy ktoś ma pomysł jak w jednym łóżeczku zmieścić niemowlę i dwa koty?).
Potem pojawił się materacyk do przewijania i wózek. Materacyk trochę mniejszy od łóżeczka, ale jeden kot się zmieści ;-). Za to wózek to dopiero atrakcja! Można ukryć się w koszu, choć wpierw trzeba pokonać brata w wyścigu o pierwszeństwo wstępu. Można też posiedzieć w spacerówce. Ale najwygodniej chyba pospać na/w gondolce.
A na koniec pojawił się fotelik. Trochę inaczej wyprofilowany niż dobrze znany fotel biurowy, ale.. idealny by zwinąć się w kłębuszek i smacznie zasnąć.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy :)



Trackback URI | RSS komentarzy

Dodaj swój komentarz

Możesz używać takie znaczniki XHTML jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>