« New lookCSI w muzeum »

Karmelizowany tempeh

Dnia: 8. January 2008 | Tags: ,

Na to danie czekałam prawie rok! A wszystko dlatego, że w naszym pięknym kraju niemożliwe jest nabycie świeżego tempeh (w wielkim skrócie -> produkt powstały w wyniku fermentacji nasion sojowych). W paru miejscach sprzedawcy radośnie oznajmiali mi, że i owszem mają tempeh, ale później okazywało się, że jest on albo marynowany, albo już pokrojony na kawałki albo wędzony. Wypad do Holandii pozwolił mi jednak nabyć blok świeżutkiego tempeh, dzięki czemu mogłam przygotować poniższe danie.
Jest to fantastyczna potrawa, w której początkowo ‘bezpłciowy smakowo’ produkt sojowy jest smażony w głębokim tłuszczu, a następnie doprawiany gęstym, karmelowym sosem z ostra nutą papryczek chili. Efekt powala na kolana :).

Tempe Kering

  • 1 łyżka pulpy z tamaryndowca + 175 ml bardzo ciepłej wody
  • ok. ½ kg tempeh pokrojonego diagonalnie w plastry o szerokości ½ cm (osobiście preferuję ‘słupki’ o boku szerokości ½ cm)kering_tempeh.JPG
  • olej arachidowy do smażenia (ewent. słonecznikowy)
  • 2 ząbki czosnku pokrojone w cieniutkie plasterki
  • 2 szalotki pokrojone w cieniutkie plasterki
  • 2 do 5 czerwonych papryczek chili, wypestkowanych i pokrojonych w cieniutkie skośne paseczki
  • 6 do 9 łyżek cieniutko pokojonego cukru palmowego lub ciemnego cukru brązowego
  • ½ łyżeczki soli koszernej (lub morskiej)
  • 5 liści daun salam (opcjonalnie)
  • 2,5 cm kawałek świeżego lub rozmrożonego korzenia galangal, obranego i pokrojonego wzdłuż (!) na cieniutkie paseczki (opcjonalnie)

Pulpę z tamaryndowca włożyć do małej szklanej lub porcelanowej miski i zalać ciepłą wodą. Zostawić na 10 – 15 minut by zmiękła a nastepnie rozmasować ją palcami, rozszczepiając na mniejsze części. Usunąć wszystkie łykowate fragmenty (można przelać przez sitko o większych oczkach), a resztę ekstraktu odłożyć.
kering_tempeh_2.JPGDo garnka o średnicy 30 cm wlać olej na głębokość 1 – 1,5 cm. Podgrzewać na średnim-dużym ogniu aż będzie gorący. Można sprawdzić czy osiągnął właściwą temperaturę wkładając kawałeczek tempeh – olej powinien natychmiast intensywnie wokół niego zabulgotać. Delikatnie włożyć tyle kawałków tempeh, by nie dotykały się podczas smażenia (trzeba go smażyć w 2 – 3 porcjach). Smażyć tempeh 2-3 minuty, cały czas obracając, aż pokryje się złotą i chrupiącą skórką. Trzeba uważać by nie smażył się za długo, bo wraz z powstawaniem brązowych plamek, tempeh staje się gorzki. Usmażony przenieść łyżką cedzakową na papierowy ręcznik i odłożyć na bok by się przestudził.
Z garnka odlać olej, zostawiając nie więcej niż trzy łyżki. Podgrzać na średnim ogniu i gdy będzie gorący dodać czosnek i szalotki i smażyć cały czas mieszając ok. 2 minut, aż zaczną się szklić. Dodać papryczki chili i cukier i mieszając smażyć, aż cukier się rozpuści (2 minuty). Następnie dodać ekstrakt z tamaryndowca, sól, liście daun salam i galangal (jeśli używamy). kering_tempeh_3.JPGDokładnie wymieszać i delikatnie zwiększyć ogień. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować ok. 10 minut, aż 2/3 płynu odparuje, a pozostały będzie miał konsystencję rzadkiego miodu.
Zdjąć z ognia, usunąć liście daun salam i galangal. Delikatnie dodać usmażony tempeh i ‘obtoczyć’ go w tym płynie (uwaga, łatwo się łamie). Przełożyć do miski (ja osobiście nie wyjmuję tempehu z sosu, tylko serwuję razem) i podawać.
Świetnym ‘kompanem’ jest Nasi Kuning czyli żółty ryż świąteczny (przepis podam następnym razem :) ).

wydrukuj przepis printer.gif

5 komentarzy



5 komentarzy do “Karmelizowany tempeh”

  1. Piotr 12 January 2008, o godz. 21:16

    Wygląda całkiem apetycznie. Ten tempeh jest trudno spotykanym składnikiem i do tego zapewne bardzo drogim?

  2. Kasia 14 January 2008, o godz. 0:09

    Bo to jest przepyszne! :)
    A tempeh trudno nabyć nie tylko w Polsce, ale w ogóle w Europie, bo nie jest to produkt typowy dla kultury Zachodu. Właściwie to jest dostępny tylko tam, gdzie istnieją duże skupiska imigrantów z płw. Indochińskiego i Malajskiego. I nie jest drogi – ok. 1,50 Euro za 1/2 kg.

  3. Azzahar 27 June 2008, o godz. 14:39

    Widziałam taki tempeh – tzn ani w słoiku, anie wędzony, więc mniemam, że surowy – w sklepie Bio-Natura za 12 zł. Wędzony kosztuje 8, więc nie kupiłam i teraz żałuję :/ Ale ogólnie na tempeh trzeba polować niestety…

  4. m. 13 March 2010, o godz. 15:35

    tu mozna kupic starter do tempeh: http://tempehservice.com jest niedrogi, wlasnie zrobilam tempeh i ten przepis, aczkolwiek dalam mniej papryczek chili, zamiast galangalu dalam imbir, ta sama rodzina. Pyszne i mieciutko sie zrobilo na sercu, mieszkalam w Indonezji sporo czasu i jadlam tempeh 3 razy dziennie :)

  5. Tempeh Starter 22 March 2010, o godz. 23:10

    na szczęście świeży, pyszny tempeh można robić sobie samemu w domu wymaga to ciut zachodu no ale jest, nadaje się do wszystkich potraw no wychodzi – ze wszystkim max 3,70zł za kostkę 200g (z której można z powodzeniem przygotować obiad dla 2-3 osób)

Trackback URI | RSS komentarzy

Dodaj swój komentarz

Możesz używać takie znaczniki XHTML jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>