« Przyjaźń1. Listopad »

Halloween

Dnia: 31. October 2006 | Tags: ,

Pierwszy raz obchodze to swieto; pewnie dlatego, ze dorastajac w katolickim kraju nie bardzo mialam szanse by zobaczyc je “na zywo”. Ale mieszkajac z czesciowo amerykanska rodzina nie moglam ominac tej atrakcji ;).

Tak wiec przygotowania zajely mi kilka wieczorow, ale… ja po prostu lubie wszelkie takie “reczne” robotki. Dynia zostala wiec wydrazona i wyrzezbiona, mini dynie rozlozyly sie na parapecie, latarnia z pudelka po jogurcie dotrzymuje im towarzystwa, cienie kotow i nietoperzy pojawily sie na drzwiach, kotek z rolki papieru przycupnal na monitorze, czarownica wyladowala na lampie, a swieczki rozsiadly sie na talerzach. Strasznie nie jest… bardziej nastrojowo :).

Impreza z roznymi daniami dyniowymi i mnostwem…. napojow ;). No i oczywiscie “trick-or-treat” bez ktorego dzieciaki nie moglyby przezyc calego wieczoru. Zgubilo sie gdzies prawdziwe przeslanie, ale na szczescie komercja jeszcze nie doszla do absolutnej wladzy.

Zabawne, ze krytykujemy to swieto jako zbyt komercyjne, wyobcowane ze swej pierwotnej tresci. Ale czy nie to samo dotyczy naszego swieta zmarlych? Ktore jest swietem zadumy i wspomnienia, ale tylko na pokaz. Tylko na cmentarzu (nota bene zdarza sie, ze jest to jedyna okazja w roku, kiedy rodzina postanawia zadbac o groby bliskich!). Bo potem powrot do domu i… “przy okazji” zebrania rodzinnego urzadzana jest prawdziwa :) impreza. Co za hipokryzja.

Dlatego znacznie bardziej podoba mi sie sposob, w jaki to swieto jest obchodzone w katolickim Meksyku. Gdzie cale rodziny zbieraja sie przy grobach bliskich, z mnostwem dobrego jedzenia i picia, by swietowac, zartowac i z RADOSCIA wspominac tych, ktorzy odeszli. Czyz tak nie jest lepiej?Z cala pewnoscia, ale…. narod nasz maluczkim pozostanie ;).

Brak komentarzy. Bądź pierwszy :)



Trackback URI | RSS komentarzy

Dodaj swój komentarz

Możesz używać takie znaczniki XHTML jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>