« 19. kwietnia 2007Ciężko mi… »

Adrspach

Dnia: 1. May 2007 | Tags: ,

Pomysł jednodniowego wypadu do Adrspach omal nie zakończył się fiaskiem, po tym jak tuż przed wyjazdem odkryłam, że nie mam przy sobie żadnego dowodu tożsamości ;). Na szczęście mam kochana siostrę i szwagra, którzy zgodzili się nadrobić kilkadziesiąt kilometrów, bym mogła wziąć z domu paszport.
Okazało się, że nie tylko my wpadliśmy na podobny pomysł. Właściwe to mogłabym się pokusić o stwierdzenie, że 80% turystów w Adrspach to byli Polacy :). Choć spotkaliśmy tez holenderską rodzinkę.
Adrspach to czeskie miasteczko położone tuż przy granicy z Polską. Od niego swą nazwę przyjęły rozciągające się na południe skały. Przez wieki służyły one jako miejsce schronienia dla okolicznej ludności. Ale już w XVIII wieku zaczęli sie tu pojawiać pierwsi turyści -> niezwykle mobilni Niemcy ze Śląska :). W 1824 trwający kilka tygodni pożar lasu zniszczył prawie wszystkie drzewa. Paradoksalnie przyczyniło się to do zwiększenia dostępności labiryntów skalnych, przedsiębiorczy właściciele ziemscy zaczęli wyznaczać pierwsze szlaki turystyczne.
My postanowiliśmy przejść się tzw. Wielka pętlą długości około 3,5 km. Podobno potrzeba na to poświęcić ok. 3 godziny… Hmm… Nie wiem jak ; ) nam się udało w tempie żółwiowym, z licznymi postojami pokonać go w AŻ 2 godziny.
Najgorszy był początek -> tabuny ludzi, z których znaczna część potraktowało to jako fantastyczne miejsce piknikowe; takie z jedzonkiem, piwkiem i tylko bez ogniska (to teren chroniony). Później już lepiej; same formacje skalne są niesamowite. Kształty, w których ktoś obdarzony duża wyobraźnią – czyli niestety nie ja ;( – może ujrzeć praktycznie wszystko. Ale do pomocy są tablice informacyjne z nazwami w języku czeskim, polskim i niemiecki , takimi jak Głowa Cukru, Słoniowy Rynek (dobra, tu udało mi się ‘ujrzeć’ słonie), Kochankowie czy Starosta i Starościna. A na deser przepiękne jeziorko o niezwykle turkusowej barwie. Hm… palce lizać.
Gorąco polecam wszystkim, którym niestraszne jest obcowanie z przyrodą w towarzystwie (raczej licznym) innych ludzi :).

Brak komentarzy. Bądź pierwszy :)



Trackback URI | RSS komentarzy

Dodaj swój komentarz

Możesz używać takie znaczniki XHTML jak: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>